ZIMNY PRYSZNIC NA POCZĄTEK – PORAŻKA Z RESOVIĄ

DSC_0181

Spartakus Aureus Daleszyce – Resovia Rzeszów 2:4 (1:3)
Bramki: 0:1 Bartłomiej Buczek 6 z karnego, 0:2 Buczek 8, 0:3 Buczek 23, 1:3 Jakub Olearczyk 41, 1:4 Przemysław Żmuda 78, 2:4 Mariusz Maciejski 90 z karnego.
Spartakus: Kołomański – Ostrowski (72. W. Wołowiec), Stefański, Gębura, Kaczmarek (78. Kidoń) – Papka, Szmalec, Kaleta, Blicharski – Olearczyk (78. Gołąbek), Sot (61. Maciejski)
Resovia: Pietryka – Baran, Barszczak, Bieniasz, Dziedzic (90+3 Daniel) – Kasza [59}, Pałys-Rydzik (90+1 Kmiotek), Staszczak, Świst – Buczek (90+5 Mołdoch), Żmuda.
Sędziował: Radosław Wąsik z Lublina.
Widzów: 550.
Dużym zainteresowaniem cieszył się niedzielny mecz w Daleszycach inaugurujący sezon w trzeciej lidze.
„Fajnie, że tyle osób przyszło dopingować nasz zespół – mówił Karol Zychowicz z Zakładu Masarskiego Zychowicz. Tradycyjnie już dla wszystkich kibiców, którzy kupili bilety, firma Zychowicz ufundowała kiełbaski z grilla. Kibice otrzymali też sobotnie „Echo Dnia” z Niezbędnikiem Kibica.
Jeśli chodzi o mecz, to decydującym momentem była 5 minuta. Wtedy to sędzia podyktował problematyczny rzut karny, który na bramkę zamienił Bartłomiej Buczek. Minęły trzy minuty i goście prowadzili 2:0 po dalekim wyrzucie z autu i strzale głową Buczka. Ten zawodnik miał swój dzień. W 23 minucie popisał się pięknym strzałem z ponad 20 metrów i piłka zatrzepotała w okienku bramki strzeżonej przez Marcina Kołomańskiego, który tylko odprowadził piłkę wzrokiem.
Ambitnie grający gospodarze w 41 minucie zdobyli bramkę po strzale Jakuba Olearczyka. W drugiej połowie, przy stanie 1:3, Spartakus Aureus miał dwie bardzo dobre okazje, po których mógł doprowadzić do wyrównania. Strzały Radosława Szmalca i Seweryna Kalety instynktownie obronił jednak bramkarz Resovii który rozegrał chyba swój mecz życia.
W 78 minucie goście przypieczętowali zwycięstwo, a autorem trafienia był Przemysław Żmudaia, przy biernej postawie obrony i bramkarza. Spartakus strzelił jeszcze jednego gola. Mariusz Maciejski wywalczył rzut karny, a później zamienił jedenastkę na bramkę, ustalając tym samym wynik spotkania. -Mecz był wyrównany, ale Resovia wykorzystała te sytuacje, które miała. Trzy bramki zdobyła ze stałych fragmentów gry. My w drugiej połowie mogliśmy doprowadzić do wyrównania, ale zabrakło trochę szczęścia i precyzji. Inauguracja nam nie wyszła. Teraz jedziemy do Soły Oświęcim i postaramy się odrobić stracone punkty – powiedział Dariusz Kozubek, trener trzecioligowca z Daleszyc. Dariusz Kozubek, trener Spartakusa: – Wszyscy byliśmy zaskoczeni interpretacją sędziego przy tej sytuacji, w której podyktował rzut karny. Trzy bramki straciliśmy po stałych fragmentach.
Nie tak miało być. To kubeł zimnej wody na początek.

ZDJĘCIA Z MECZU: