SPARTAKUS WYGRAŁ Z POPRADEM

Poprad Muszyna – Spartakus Aureus Daleszyce 1:6 (0:2)
Bramki: 0:1 Damian Gil 23 min., 0:2 Bartosz Gębura 44, 0:3 Marek Gołąbek 48, 0:4 Radosław Szmalec 52, 0:5 Mariusz Maciejski 57, 0:6 Damian Gil 60, 1:6 Sylwester Tokarz 80.
Poprad: Paździor – Maślanka, Zachariasz, Podgórni, Zielonka – Polański, Synowiec, Bomba, Łyduch – Rusnarczyk (50. Plata) – Tokarz.
Spartakus Aureus: Kołomański – Ostrowski (72. Boksiński), Gębura , Gołąbek , Kaczmarek – W. Wołowiec, Szmalec, Kaleta (64. Zdeb), Blicharski (83. Otawski) – Gil, Maciejski (66. Olejarczyk).

Kartki: czerwone: Maślanka (47 min., za dwie żółte, Poprad), Gołąbek (70 min., za dwie żółte, Spartakus Aureus);

żółte: Łyduch, Maślanka (Poprad); Gołąbek, Kaleta, Olejarczyk, Zdeb, Blicharski (Spartakus Aureus).
Sędziował: Konrad Kolak (Stary Sącz).
Spartakus Aureus do Muszyny pojechał już w piątek. Od początku widać było, że zawodnicy byli wypoczęci, nie odczuwając trudów dalekiej podróży. Goście mogli objąć prowadzenie już w 4 minucie. Niestety po bardzo dobrej akcji, Mariusz Maciejski trafił w słupek. Ekipa z Daleszyc poszła za ciosem, konstruując kolejne ciekawe ataki. W 23 minucie Damian Gil wyprowadził Spartakusa Aureus na prowadzenie, otrzymując bardzo dobre podanie od Łukasza Kaczmarka. Już przed zakończeniem pierwszej połowy wynik podwyższył Bartosz Gębura. Po powrocie na boisku goście urządzili sobie prawdziwy bramkowy festiwal. Rozpoczął go Marek Gołąbek, który w 48 minucie głową skierował piłkę do bramki. Po chwili precyzyjnym strzałem gola strzelił Radosław Szmalec. Goście szli za ciosem. W 57 minucie Damiana Paździora pokonał Mariusz Maciejski, a w 60 minucie Gil. W sumie w ciągu 16 minut gry, Spartakus Aureus strzelił pięć goli. W 80 minucie honorową bramkę dla gospodarzy zdobył Sylwester Tokarz, który dobił strzał z rzutu wolnego, jednego z graczy z Muszyny.
Dariusz Kozubek, Spartakus Aureus: – Jechaliśmy do Muszyny po zwycięstwo i to nam się udało. Myślę, że przy lepszej skuteczności wynik mógłby być wyższy. Należy podkreślić, że graliśmy przy obficie padającym deszczu, co na pewno przeszkadzało w grze.